„Odetchnij i utrzyj nosa big-techom. Josef Pieper i filozofia odpoczynku." Maciej Witkowski przybliża głęboki sens bezczynności .

(Dokończenie tekstu z poprzedniego tygodnia)
(...) Pieper, jako myśliciel zaangażowany religijnie i pełnymi garściami czerpiący z myśli św. Tomasza z Akwinu, argumentuje również, że prawdziwy metafizyczny odpoczynek może dokonywać się jedynie w kontekście kultu, ponieważ „swoją wewnętrzną możliwość i najgłębsze uzasadnienie znajduje on w swym zakorzenieniu w kultowym świętowaniu”.
Warto również nadmienić, że odpoczynek odgrywa ważną rolę w intelektualnym życiu człowieka. Pieper jest przekonany, że nauka akademicka w swojej istocie nie jest pracą intelektualną, lecz autoteliczną aktywnością, która niekierowana jest wyłącznie na prawdę. Artes serviles, o których była mowa wyżej, przeciwstawione są artes liberales, czyli sztukom wyzwolonym od praktycznego uzasadnienia.
Prawdziwy odpoczynek sprzyja z kolei kontemplacji charakteryzującej się przyjęciem pokornej postawy przyjmowania i pogodzenia z sensem świata. A taka postawa, zdaniem Piepera, często rodzi największe idee, do których nie sposób dojść za pomocą pracy intelektualnej.
Co więcej, kontemplacja jest także przestrzenią, w której otrzymujemy „największe szczęście, jakie ta cielesno-historyczna egzystencja może w sobie zawierać i znosić”. Jest to niewątpliwie piękna wizja i dla niektórych, w szczególności tych, którym bliska pozostaje twórczość św. Tomasza z Akwinu, bardzo pociągająca, ale jak to wszystko ma się do naszego codziennego życia?
Czas wolny w służbie mamony
Pierwszy wniosek jest dość prosty. W nowoczesnym społeczeństwie prawdziwy odpoczynek (rozumiany w duchu filozofii Piepera) jest spotykany niezwykle rzadko. Oczywiście wciąż istnieją religijne wspólnoty, w których kontemplacja odgrywa ważną rolę, a wśród osób niezwiązanych z tradycyjną religią coraz większą popularnością cieszą się takie praktyki, jak mindfulness, lecz jest to margines współczesnego życia społecznego.
Nie ulega wątpliwości, że w głównym nurcie mamy do czynienia z odpoczynkiem opierającym się o konsumowanie produktów przemysłu rozrywkowego.
Dostawcy różnych usług nieustannie rywalizują o naszą uwagę, bombardują nas różnego rodzaju treściami. Trudno o sytuację bardziej rozbieżną z wizją autora Odpoczynku i kultu, który wskazywał, że prawdziwego odpoczynku możemy dostąpić w „kontemplowaniu rozwijającej się róży, śpiącego dziecka, boskiego misterium”.
Gdy oglądamy seriale na VOD, scrollujemy feed w mediach społecznościowych czy wyjeżdżamy na zagraniczne wakacje, korzystamy z usług różnych firm, które na naszym odpoczynku po prostu zarabiają. Oznacza to, że nawet jeśli nie pracujemy, z punktu widzenia gospodarki cały czas pozostajemy włączeni w świat pracy i przynosimy zyski globalnym korporacjom.
Na to zjawisko współcześnie zwraca uwagę m.in. Yanis Varoufakis, który stawia tezę, że we współczesnej gospodarce dominującą pozycję mają tzw. chmuraliści, przedsiębiorcy z branży nowych technologii, którzy przez greckiego ekonomistę określani są mianem „właścicieli istniejącego w chmurze algorytmicznego «kapitału władzy»”. Mają oni dostęp do gigantycznej liczby danych oraz potężnych narzędzi, za pomocą których mogą wpływać na otaczającą nas rzeczywistość w skali mikro i makro.
Ludzie ci, korzystając z technologii cyfrowych, zyskują władzę nad naszymi decyzjami i preferencjami. Przedstawiciele big techu z jednej strony mogą podsuwać nam pod nos określone produkty lub idee, a z drugiej są w stanie manipulować treściami dostępnymi na portalach, promując jedne, a inne ignorując. W tym kontekście znamienny jest fakt, że dla gigantów technologicznych najważniejsze pozostaje to, co robimy w wolnym czasie, a nie to, co produkujemy lub jakich usług dostarczamy w czasie pracy.
Wymiar ekonomiczny jest w filozofii Piepera całkowicie zepchnięty na drugi plan. Jedynie na marginesie odnosi się czasem do takich kategorii, jak użyteczność czy ubóstwo. W efekcie jego rekonstrukcja kondycji współczesnego społeczeństwa jest niewyczerpująca.
Gdy mówi on o dominacji świata pracy, cały czas ma z tyłu głowy Jüngera i jego wizję totalnej mobilizacji, która ma w gruncie rzeczy charakter autoteliczny. Można powiedzieć, że jest wykrzywionym lustrzanym odbi- ciem autentycznego odpoczynku, dlatego warto uzupełnić rozważania Piepera i Jüngera o przemyślenia autorów związanych z teorią krytyczną.
Adorno i Horkheimer wskazywali bowiem, podobnie jak współcześnie Varoufakis, że to, co Pieper nazywa dominacją świata pracy, jest wykorzystywane przez dominujące grupy do osiągania zysków ekonomicznych i politycznej władzy nad ludźmi. W świecie opisywanym przez frankfurtczyków rządzi rozum instrumentalny, który dobiera najlepsze środki do osiągnięcia celów, jednocześnie nie poddaje namysłowi samych celów.
Nie chodzi zatem o jakąś utylitarystyczną użyteczność jako taką, lecz o konkretne korzyści dla konkretnych jednostek i wewnętrznej logiki systemu. Współcześnie widać to dobitnie w działalności cyfrowych gigantów, którzy osiągają kolosalne zyski i mają niejednokrotnie większy wpływ na rzeczywistość społeczno-polityczną niż rządy państw.
CEO wielkich korporacji z branży technologicznej chcą narzucić wszystkim zasady gry. Mają na uwadze wyłącznie własny zysk lub wymyśloną przez siebie wizję świata.
Przez wiele dekad nie dostrzegano w pełni wpływu big techu na globalną sytuację. Od kilku lat zaczynamy jednak coraz bardziej zauważać, jak bardzo panuje on nad naszą codziennością. Teraz z kolei Elon Musk posta- nowił całkowicie zrzucić maskę i otwarcie pokazuje, że chce wpływać na globalną politykę z jednej strony jako nowy członek amerykańskiej administracji, a z drugiej za pośrednictwem zarządzanej przez niego platformy.
Odpoczynek jako strategia oporu?
W porównaniu z przedstawicielami szkoły frankfurckiej i ich współczesnymi kontynuatorami Pieper ma jedną ważną zaletę – jest w stanie zaproponować rozwiązanie pozytywne, które nie ma charakteru utopijnego. Wprowadzenie do dyskursu kategorii kontemplacji i nieaktywności może być bodźcem, dzięki któremu otaczający nas świat być może nie ulegnie fundamentalnemu przeobrażeniu, lecz przynajmniej stanie się nieco bardziej przyjaznym miejscem.
Gdy wyjdziemy na spacer po lesie (najlepiej bez telefonu, liczenie kroków naprawdę nie jest aż tak istotne), zanurzymy się w ciekawej książce, pójdziemy na adorację Najświętszego Sakramentu lub po prostu zach- wycimy się pięknem stworzonego przez Boga świata, będziemy chociaż przez chwilę poza zasięgiem cyfrowych gigantów, którzy chcą całkowicie zawładnąć naszą codziennością. Pieper wskazuje również na znaczenie kultu religijnego, który wykracza poza zwykły odpoczynek i w jeszcze doskonalszy sposób pozwala nam oderwać się od logiki opartej o użyteczność i zysk.
„Do natury kultu natomiast należy to, że nawet w skrajnym ubóstwie w rzeczach materialnych zapewnia on pewną przestrzeń nadmiaru i bogactwa – ponieważ w centrum kultu znajduje się ofiara. Bo czym jest ofiara? Jest to dobrowolne składanie daru, właśnie nie spożytkowanie, a najbardziej skrajne przeciwieństwo spożytkowania, jakie można sobie wyobrazić. W ten sposób w sprawowaniu kultu i tylko przez nie powstaje nienadający się do wykorzystania zapas, obszar niedostępny dla toczącego się wiecznie koła używania i zużywania, przestrzeń nieobliczalne- go marnotrawstwa, bezcelowego przepływu i rzeczywistego bogactwa: przestrzeń świętowania” – zauważa Pieper.
Co ważne, nie nawołuje on do wycofania się ze świata. Narzędzia cyfrowe są nam potrzebne w codziennym życiu. Nawet dotarcie do niniejszej teki i tego artykułu wymagało od ciebie odpalenia naszej strony internetowej, otworzenia skrzynki mailowej lub przescrollowania feedu w mediach społecznoś- ciowych Klubu Jagiellońskiego. Chodzi jednak o odnalezienie równowagi, oderwanie się od świata zdominowanego przez konsumpcję i pokazanie, że nie jest się przez nią zniewolonym.
***
Unia Europejska i rządy wielu państw starają się jakoś uregulować działalność dostawców cyfrowych usług. Takie działania mają oczywiście sens, lecz nie możemy czekać z założonymi rękami, aż politycy i prawo wszystko za nas załatwią. Potężne lobby związane z wielkimi korporacjami może bowiem skutecznie zablokować wiele regulacji, które mogłyby realnie wpłynąć na ich działalność.
Możemy jednak podjąć działania oddolne, dzięki którym będziemy mogli się chociaż trochę uniezależnić od Wielkiego Brata z Doliny Krzemowej. Dobrą inspiracją na drodze do cyfrowego detoksu może być koncepcja odpoczynku, którą zaproponował Pieper. Bardziej niż alternatywne propozycje pozwala bowiem na wzniesienie się ponad materialno-cyfrową rzeczywistość, która nas otacza.
Na koniec chciałbym jednak zaznaczyć, nieco torpedując swoją własną tezę, że prawdziwy odpoczynek nie może być wyłącznie środkiem do osiągnięcia celu – w swoim fundamencie musi być autotelicznym, „nieobliczalnym marnotrawstwem”, gdyż w przeciwnym wypadku zagubi swoją istotę.
Szukając w odpoczynku strategii oporu, warto zapamiętać przestrogę Piepera, z którą chciałbym zostawić cię na zakończenie tego tekstu: „Odpoczynek jest w ogóle niemożliwy, jeśli się go traktuje jako środek do czegoś, nawet gdyby to miał być sposób «ratowania zachodniej kultur». Świętowanie kultowej chwały Bożej można realizować tylko wtedy, gdy robi się to ze względu na nią samą”.
Dr. Maciej Witkowski
www.klubjagiellonski.pl, 25.07.2025







Comment (0)